Mężczyzna pochylił się bliżej, a jego zmysłowy szept wpadł mi do ucha.
Jego smukły palec delikatnie obrysował kontur mojej twarzy i powędrował w dół. Moja skóra rozgrzewała się wszędzie tam, gdzie jej dotknął.
Wiedziałam, że w mgnieniu oka mogę zatracić się w jego niezwykle kuszących umiejętnościach. Resztkami rozsądku, jaki mi pozostał, odepchnęłam go.
– Ja... idę wziąć prysznic.
Serce waliło mi
















