Will zachichotał: "Naturalnie. Gdyby nie ty, nawet nie pomyślałbym o wytoczeniu tego procesu."
Ale nie miał na myśli konkretnie tego procesu.
Oczywiście, Elisa natychmiast zrozumiała, co miał na myśli. Odstawiła kubek i unikając jego wzroku, powiedziała: "Gdyby nie ten proces i bankiet, nie pracowalibyśmy razem. Proszę się nie martwić, panie Darcey."
Oczy Willa rozszerzyły się ze zdumienia. Nie po
















