Była tak przyzwyczajona do mówienia na nią „Iris”, że to imię niemal znowu wymsknęło się jej z ust. Charli wciąż nie mogła przywyknąć do nazywania jej „Elisą”.
Elisa skinęła głową i weszła do pokoju pod obstrzałem spojrzeń zebranych.
Tymczasem niektórzy z mężczyzn wciąż wpatrywali się w jej plecy.
Mężczyzna, który przed chwilą jej odpowiedział, wsunął ręce do kieszeni i oparł się o biurko komputer
















