Serca wszystkich drżały, gdy w myślach przygotowywali swoje przemówienia. Obawiali się zostać wybranymi jako pierwsi.
Elisa w ogóle się tym nie przejmowała, wiedząc, że Will nie pozwoliłby, aby padło na nią jako pierwszą.
Wzięła głęboki oddech i szepnęła: – Idę do łazienki.
Will spojrzał na nią i odpowiedział łagodnie: – Jasne. Eliso, nie miej tremy.
Trema?
Nie mogłam się z tym zgodzić. Jestem kim
















