Oczy Lindy zalśniły zachwytem, gdy zobaczyła, jak Gareth grozi Elisie. Następnie spojrzała na niego ze smutkiem i powiedziała: – Garry, nie gniewaj się. To pewnie nieporozumienie. Nie chcę, żebyście oboje kłócili się o mnie.
Elisa spojrzała na Lindę z kpiną. Nigdy nie wiedziała, że jej kuzynka jest tak dobrą aktorką. Jej udawana niewinność napawała Elisę obrzydzeniem.
Zanim Gareth zdążył się odezwać, Elisa stwierdziła: – Moja kuzynka od dawna tęskni za tym, by zostać panią Wickam. Dlaczego byś się z nią szybko nie ożenił, żeby przestała wysyłać mi obrzydliwe wiadomości?
Wyraz twarzy Lindy zmienił się na dźwięk słowa „wiadomości”. Szybko powiedziała: – Eliso, tłumaczyłam ci to już wiele razy. Nie chcę rujnować twojego małżeństwa. Gareth po prostu czuje się winny, że zapadłam w śpiączkę ratując go, więc chce mi to wynagrodzić. Nic między nami nie ma.
Gareth spojrzał na Elisę z pogardą. – Nie ma sensu jej tego tłumaczyć. Chodźmy.
Jednak Elisa zatrzymała Garetha, zanim zdążył odejść z Lindą. – Dlaczego nie załatwimy naszego orzeczenia o rozwodzie już teraz? W ten sposób każde z nas będzie mogło poślubić kogo tylko zechce i nie będziemy mieć ze sobą nic wspólnego.
Linda na moment zacisnęła dłonie.
Gareth powiedział mi, że się rozwiedli. Po tym wszystkim, dlaczego wciąż nie uzyskał orzeczenia o rozwodzie?
Nagle wyraz twarzy Lindy spoważniał. – Eliso, między mną a Garethem nic nie ma. Jeśli to sprawia, że jesteś nieszczęśliwa, nie będę się już z nim spotykać.
Następnie odwróciła się do Garetha, będąc na skraju płaczu. – Garry, przepraszam, że doprowadziłam do nieporozumienia między tobą a Elisą, więc już sobie pójdę. Powinieneś ją udobruchać. Kobiety lubią być udobruchane.
Linda odeszła zaraz po tych słowach.
Gareth rzucił Elisie gniewne spojrzenie i powiedział chłodno: – Nie mam czasu. Mój asystent skontaktuje się z tobą, więc bądź w gotowości.
Następnie pobiegł za Lindą.
Charli stała oszołomiona i czuła oburzenie w imieniu Elisy. – Eliso, dzięki Bogu, że się z nim rozwiodłaś! Ten śmieć nie jest ciebie wart.
Jak Iris mogła znosić takie upokorzenia?
Nie mogłam się wtrącać, bo to jej sprawy rodzinne. Jakże bym chciała stłuc tę Lindę!
Jest podstępną s*ką!
– Charli, czy ty mówiłaś, że Gareth będzie musiał zapłacić dziesiątki miliardów odszkodowania, jeśli przegra ten proces?
Charli wciąż marzyła o stłuczeniu Lindy i odpowiedziała w zamieszaniu: – Tak, a dlaczego pytasz?
Elisa spokojnie spojrzała w okno. – Charli, potrzebuję, żebyś skontaktowała się z Willem Darceyem i przygotowała się do rozpoczęcia pracy.
Charli w szoku zasłoniła usta dłonią. – Czy... Czy zamierzasz się zemścić z powodu swojej nienawiści do Garetha?
Uśmiech Elisy nie dotarł do jej oczu. – To tylko biznes. Tak się składa, że ta sprawa mi się podoba.
Zawsze kochałam sprawy, które stanowiły wyzwanie.
Co więcej, jesteśmy po rozwodzie. Nie muszę okazywać litości.
Jednak Charli nadal była oszołomiona i zapytała ze zdezorientowaniem: – Ale... Dlaczego pomagasz Willowi? Czy ty nie jesteś panią Wickam? Tak bardzo go kiedyś kochałaś i zrobiłabyś dla niego wszystko...
Elisa przerwała jej i powiedziała z goryczą: – Sama to powiedziałaś. To wszystko należy do przeszłości. Ponadto niedługo wezmę rozwód.
– Czy ty naprawdę zamierzasz się rozwieść?
– Tak – odpowiedziała stanowczo Elisa. – Skoro przyjęłam tę sprawę, nie będę się bawić w gierki.
Charli nie była do końca przekonana, ale skinęła głową. Nagle coś sobie przypomniała i rzekła: – Wcześniej uczestniczyłaś w rozprawach sądowych zdalnie. Jednak Will nalega, aby spotkać się z tobą osobiście w tej sprawie... Kiedy dowie się, że jesteś panią Wickam, może ci nie zaufać...
– Nie martw się. Poradzę sobie z tym.
Charli skinęła głową, widząc, jak pewna siebie była Elisa. – Jasne, pomogę ci załatwić inne kwestie. Poza tym jego szefem działu prawnego jest Corey. To twój starszy kolega ze studiów, więc myślę, że komunikacja pójdzie łatwo.
Charli zdała sobie sprawę, że Elisa wydaje się inna niż w przeszłości, i szczerze się z tego cieszyła. Dlatego chwyciła ją za ramię i powiedziała: – Eliso, chodźmy do mnie. Ugotuję kolację, by uczcić twoje uwolnienie się od tego drania!
Gareth ukrył się w pobliskim samochodzie i obserwował, jak Elisa i Charli rozmawiają wesoło, opuszczając kawiarnię. Jego twarz przybrała zimny i budzący grozę wyraz.
Eliso Benett, co ty knujesz?
Po skończonej kolacji u Charli, Elisa została jeszcze na chwilę, aby porozmawiać i omówić sprawę przed powrotem do domu.
Gdy dotarła do willi, podszedł do niej służący i powiedział: – Proszę pani, sprawdziliśmy kamery monitoringu i zauważyliśmy, że ktoś panią tu śledził.
















