Publiczność siedziała jak na szpilkach, z niepokojem współczując Vincentowi.
Byłaby to niewyobrażalna kompromitacja dla Vincenta, gdyby słynny prawnik jego pokroju został pokonany przez Elisę, kompletnie nieznaną twarz w palestry.
Vincent w końcu przemówił: – Po trzecie, argument pani Benett jest całkowicie bez znaczenia dla dzisiejszych oskarżeń. Zgodnie z…
Elisa uśmiechnęła się z politowaniem. C
















