Dokładnie w chwili, gdy pan Mason skończył rozmowę, jego telefon zadzwonił ponownie.
Twarz pana Masona spoważniała. W trakcie rozmowy co rusz zerkał na Elisę. Na jego obliczu malowało się zatroskanie.
Oczywiście, Elisa poczuła niepokój. Po zakończeniu połączenia pan Mason podszedł do niej ze smutną miną. "Panno Eliso, najmocniej przepraszam. Muszę odwołać naszą umowę..."
"Co się stało?" powiedział
















