Elisa i Charli siedziały naprzeciwko siebie w kawiarni.
– Dlaczego nie mogę przyjąć tej sprawy? – Elisa podeszła do kanapy i zajęła miejsce. Widząc, że Charli z westchnieniem kiwa głową, Elisa uniosła brew i zapytała: – Możesz mi to wyjaśnić?
– To dlatego, że…
Charli zaczęła wyjaśniać sytuację wokół sprawy. Słuchając, Elisa stukała palcami o swoje lewe udo. Jej oczy pociemniały od namysłu. – To dość interesujące. Kim są zaangażowane strony?
– Ja… Myślę, że nie ma znaczenia, że się dowiesz…
Elisa spojrzała na Charli z ciekawością.
– Obie strony to grube ryby w świecie biznesu, więc ta sprawa dotyczy wielu kwestii. Ich stosunki się zepsuły, a tym, który prosi o twoją pomoc, jest pan Darcey. Rywalem pana Darceya jest…
Charli westchnęła i kontynuowała ze smutkiem: – Twój mąż!
Oddech Elisy przyspieszył.
Następnie Charli przycisnęła dłoń do piersi i rzekła z żalem: – Wygląda na to, że ta sprawa nie jest nam pisana. To istna tortura, widzieć tak ogromne honorarium i nie móc go przyjąć.
Elisa bawiła się w milczeniu swoim telefonem. Trudno było odgadnąć, o czym myślała.
Charli spojrzała na Elisę i uznała, że jest jej smutno. Poczuła kłucie w sercu i pocieszyła ją: – Nie smuć się. Przy twojej reputacji jestem pewna, że zdobędziesz więcej spraw i zarobisz te pieniądze. Ale, Iris, czy ty naprawdę wzięłaś rozwód?
Elisa zacisnęła wargi. – Bez niego moje życie jest lepsze.
Charli spojrzała w poważne oczy Elisy i poczuła ulgę. – W końcu poszłaś po rozum do głowy! Tak wiele zrobiłaś dla tego śmiecia, a on nigdy nie nauczył się cię doceniać. Uwalniasz się od nieszczęścia, odchodząc od niego. Kochana, szczerze gratuluję ci decyzji, którą podjęłaś!
Gdy tak rozmawiały, do kawiarni weszły dwie znajome postacie, co sprawiło, że wyraz twarzy Elisy natychmiast pociemniał.
Mężczyzna miał na sobie czarny garnitur, a srebrne spinki przy mankietach jego koszuli lśniły równie chłodno jak jego serce.
Kobieta u jego boku miała na sobie białą sukienkę i wydawała się delikatna jak ptaszek. Nazywała się Linda Benett.
Elisa poczuła irytację. Co za zbieg okoliczności. Właśnie wzięliśmy rozwód, a on już otwarcie spotyka się ze swoją kochanką.
Charli zerknęła na Elisę i zauważyła, że jej mina zrzedła. – Co ta dwójka tu robi?
Głos Charli był zbyt głośny i przykuł uwagę Garetha, zmuszając go do odwrócenia się w ich stronę. Jego wyraz twarzy natychmiast stał się groźny.
O co chodzi z tą kobietą? Zeszłej nocy bez mrugnięcia okiem podpisała papiery rozwodowe, a nawet odrzuciła willę. Teraz znów pojawia się w zasięgu mojego wzroku. Czyżby grała niedostępną?
Elisa odwzajemniła jego spojrzenie i odwróciła wzrok obojętnie, po czym pociągnęła Charli do wyjścia.
Jednak tuż obok niej zabrzmiał mdło słodki głos. – Eliso, ty też tu jesteś.
Gdy tylko padły te słowa, Linda podeszła do nich z łagodnym uśmiechem. Spojrzała na Elisę niewinnie, jakby nie miała złych zamiarów.
Elisa parsknęła w duchu. Kto by pomyślał, że ta niewinnie i łagodnie wyglądająca kobieta po kryjomu wysłała mi w tym miesiącu liczne, intymne zdjęcia z Garethem?
Elisa posłała jej nieszczery uśmiech. – Lindo, już wypisali cię ze szpitala? Wow, potrafisz tak szybko chodzić, nawet po trzyletniej śpiączce. To cud!
Słysząc słowa Elisy, ludzie w pobliżu zerknęli na nie z zaciekawieniem.
Przez chwilę Linda wydawała się zmieszana, ale szybko odzyskała opanowanie. Odwróciła się do Garetha i uśmiechnęła się słodko. – Lekarz powiedział, że to wszystko dzięki oddanej opiece Garetha przez te trzy lata. To jego wytrwałość mnie wybudziła i pozwoliła mi szybciej dojść do siebie.
Elisa nie mogła się powstrzymać, by nie spojrzeć na Garetha, po czym uśmiechnęła się złośliwie. – Jak to możliwe, że nie wiedziałam, iż mój były mąż to medyczny geniusz? Szkoda, że nigdy nie studiował medycyny. Świat lekarski stracił prawdziwego geniusza!
Zaciekawieni gapie usłyszeli to i z chęcią obserwowali rozgrywający się dramat. Wymieniali spojrzenia i szeptali między sobą.
– Były mąż? Czy to oznacza, że ta kobieta w białej sukience to kochanka? Czy to kuzynka żony?
– Mój Boże! To brzmi jak niezły bałagan!
– Jak ona śmie obnosić się z tym przed żoną? Co za bezwstydna kobieta!
Wyraz twarzy Garetha pociemniał, gdy słuchał komentarzy gapiów. – Eliso, tak długo się mnie kurczowo trzymałaś, a jednak masz czelność pokazywać się tutaj i grać niedostępną. Jeśli jeszcze raz pojawisz się w zasięgu mojego wzroku, pożałujesz tego!
Elisa stłumiła furię i uśmiechnęła się. – Pożałuję? W jaki niby sposób sprawisz, że pożałuję, panie Wickam?
















