Była to zwykła groźba, ale sześć osób obecnych w biurze wyczuło niebezpieczeństwo kryjące się za tymi słowami.
Świadkowie wpatrywali się w Elisę, a na ich twarzach malowało się niedowierzanie. Czy to wciąż ta sama pani Benett? Wyglądała jak zupełnie inna osoba.
Twarz Jennifer była wymizerowana ze strachu. – Nie boję się ciebie! Mam dowody!
Elisa jedynie odwróciła się w stronę swojego biura i odesz
















