Noc była jasna i tętniąca życiem, a drogi pozostawały zakorkowane nawet po godzinach szczytu.
Po przedarciu się przez korki Rachel w końcu znalazła miejsce parkingowe. Zerknęła na pasażerkę obok i uśmiechnęła się.
"Chodźmy, Elisa! Pozostali już dotarli!"
Elisa mruknęła z uśmiechem: "Jasne."
Rachel miała na twarzy tajemniczy uśmiech, gdy trzymając Elisę pod ramię, weszła do wynajętej przez nich pry
















