Pan Zill nie potrafił ukryć radości. Tymczasem pozostali byli zdumieni jego niezwykłym szczęściem.
"Dzień dobry! Dzień dobry! Nazywam się Zill, jestem menedżerem w Wickam Group. Chcielibyśmy zaprosić panią do wzięcia udziału w wyścigach i reprezentowania naszej firmy."
"Nie dam rady."
Szczęki pana Zilla i jego współpracowników opadły z wrażenia.
Jak mogła tak bezceremonialnie odrzucić Wickam Group
















