Charli uśmiechnęła się. – Oczywiście.
– O rany!
Rachel była tak podekscytowana, że niemal wyskoczyła z fotela i pisnęła z radości. Elisa znieruchomiała, a w jej spojrzeniu malowało się poczucie winy; Rachel nie znała prawdy, mimo że była jej najlepszą przyjaciółką.
Jeśli przypomni sobie, co zaszło dzisiaj, czy będzie... miała mi to za złe?
W jej oczach przemknął wyraz rozdarcia, lecz ostatecznie,
















