"Oczywiście, że nie." Will zachichotał. Nacisnął hamulec i zjechał na prawy pas. Will zerknął na samochód Garetha i skręcił w prawo.
Elisa nie miała ochoty na pogawędki. Will podtrzymywał rozmowę przez całą drogę do jej domu. W końcu odwróciła się do niego, gdy dotarli na miejsce: "Dziękuję, panie Darcey, za odwiezienie mnie do domu."
Will uśmiechnął się do niej ciepło. "Nie ma o czym mówić. Jest
















