Charli zmarszczyła brwi. – Nie masz za co. Poza tym bycie prawnikiem i tak nie jest twoją pracą na pełen etat. Nadal możesz robić, co tylko zechcesz, pod warunkiem, że od czasu do czasu nas odwiedzisz.
– Zostanę tu na jakiś czas i będę sumiennie przychodzić do pracy.
– Hahaha! – Charli nie mogła powstrzymać śmiechu. – Sumiennie? Jakże niezgrabnie to brzmi w twoich ustach!
Elisa uśmiechnęła się, ni
















