– Jest całkiem spore jak na jedną osobę. Nie czujesz się nigdy samotny w tak wielkim mieszkaniu? Uśmiecham się i kręcę głową.
– Niespecjalnie. Prawdę mówiąc, prawie w ogóle nie spędzam tu czasu. Wcześnie wychodzę z domu, a z pracy wracam dość późno, więc teraz służy mi to głównie jako sypialnia – wyjaśniam, kładąc teczkę na białym marmurowym blacie. Odblokowuję zamek i wyjmuję kontrakt sporządzony
















