— Mogę? — pytam, a ona waha się przez chwilę, ale przytakuje. Uśmiecham się i przesuwam palcami wzdłuż jej żuchwy, po czym zwijam palce na jej szyi i przyciągam ją do powolnego, zmysłowego pocałunku, podczas gdy my wciąż się kołyszemy. Seraphina unosi dłoń i gładzi moją żuchwę, odwzajemniając pocałunek, a ja przysięgam na wszystko, co święte, że jej dotyk posłał przeze mnie elektryczne wstrząsy. T
















