Kiwam głową. – Dokładnie. Nie możemy być tylko przyjaciółmi, Declan. – Próbuje mi wtrącić, ale przykładam palce do jego ust, a on na mnie patrzy. – Spójrz na nas, czy to tak dwoje przyjaciół trzyma się w ramionach? – szepczę, a on kręci głową, nie spuszczając ze mnie wzroku. Przesuwam palcami wzdłuż jego szczęki. – Czy to tak dwoje przyjaciół na siebie patrzy? – Znów kręci głową, a jego wzrok ucie
















