– Ał, kurwa!
Wyskakuję z łóżka i pędzę do sypialni Seraphiny, słysząc huk i jej krzyk.
– Seraphina? Wszystko w porządku? – wołam, pukając do drzwi. Nasłuchuję, a kiedy nie słyszę odpowiedzi, otwieram drzwi i wchodzę do środka. Zastaję ją siedzącą na podłodze w ciemnościach, trzymającą się za stopę i otoczoną szkłem. Spogląda na mnie i mruga zaskoczona, gdy zapalam światło. – Coś ty zrobiła? Jesteś
















