Ach, mam ochotę krzyczeć, dlaczego mój umysł nie zamknie się w cholerę! Wypuszczam powietrze, kręcę głową, zmuszając się do skupienia na pracy leżącej przede mną, ale moje oczy znów wędrują ku niej. Opróżniła już biurko i teraz ściska wszystkich po kolei. Penelope płacze; przez wszystkie lata, od kiedy tu pracuje, nigdy nie widziałem jej łez. To biuro będzie tak przygnębiające, gdy ona z niego ode
















