Przesuwam palcami po jego twarzy wygrawerowanej na nagrobku: „Czy naprawdę nie da się mnie kochać? Co jest ze mną nie tak? Dlaczego wszystkim tak łatwo przychodzi po prostu odrzucić mnie na bok i odejść?” Czkam, kręcąc głową. „Jestem na siebie taka wściekła, bo wiedziałam, że tak będzie, ale nie spodziewałam się, że będzie aż tak boleć”. Śmieję się gorzko i ocieram łzy. „Zasługuję na to. Zasługuję
















