O Boże. Jest zaręczony. Zaręczył się z nią.
Kiedy tak stałam zamrożona, patrząc w przepraszające oczy mężczyzny, którego kocham, coś we mnie umarło. Miałam ochotę upaść na ziemię. Moje kolana trzęsły się niebezpiecznie, jakby lada chwila miały odmówić mi posłuszeństwa. Mój wzrok się rozmazuje, gdy wpatruję się w jego oczy, po czym kręcę głową, zbiegam po schodach samolotu i uciekam tak szybko, jak
















