„Rozchorujemy się, kochanie” – szepczę między pocałunkami, a ona ujmuje moją twarz w dłonie i uśmiecha się.
„Nie obchodzi mnie to” – szepcze, oddając pocałunek z zachłannością. Staliśmy tak w ulewnym deszczu, całkowicie przemoczeni, całując się namiętnie, nie dbając o nic na świecie poza sobą nawzajem. Ten moment z pewnością był wart nabawienia się zapalenia płuc. Błyskawica, po której następuje g
















