„O mój Boże, Seraphina...” Elle podbiegła do mnie, gdy zobaczyła mnie na podłodze. „Seraphina? Seraphina, spójrz na mnie. Jasna cholera, jesteś lodowata. Beatrice!” Krzyczy, a jej brązowe oczy znów spoglądają na mnie z góry. „Sera, co się dzieje? Seraphina!” – woła, potrząsając mną.
„Co? Co się stało?” Beatrice wybiega ze swojego pokoju i zatrzymuje się, gdy widzi, w jakim jestem stanie. „Jezu...”
















