– Jasne, że nie! – odpowiadam po przełknięciu wody, a on uśmiecha się i kiwa głową.
– Żadnego dziecka, przykro mi, że cię rozczarowałem – mówi z drwiącym uśmiechem. – Chciałem z tobą omówić to, że... no wiesz, rodzina Seraphiny chciałaby poznać ciebie i tatę. Jej matka była strasznie zdenerwowana, że wzięliśmy ślub w tajemnicy. Czuje się obrabowana z możliwości zobaczenia córki wychodzącej za mąż,
















