"Nic mi nie jest, kochanie".
"Declan, krwawisz". Unoszę jego głowę i przyglądam się bliżej jego rozciętej wardze.
"Wszystko w porządku" — zapewnia mnie z uśmiechem. Wstaję i patrzę na Sebastiana.
"Do reszty postradałeś zmysły?!" — strofuję go, a on posyła gniewne spojrzenie Declanowi, a potem znów mnie.
"Nie, za to on, kurwa, tak! Gówno mnie obchodzi, jak bardzo jesteś bogaty! Myślisz, że możesz t
















