Jeden pocałunek.
Tylko jeden. To wszystko. Wielkie mi co, już wcześniej się całowałaś. Po prostu oddychaj, Seraphina.
Patrzę w oczy Declana, gdy delikatnie unosi moją głowę, wsuwa palce w moje włosy i podchodzi bliżej. Instynktownie oblizuję wargi, gdy się pochyla. Jego usta zawisają nad moimi na mniej niż sekundę, ale w tamtej chwili wydawało się, że minęła wieczność, zanim wreszcie mnie musnęły.
















