– Dziewczyny mogą wejść i...
Declan uśmiecha się zuchwale, a jego wzrok wędruje na moje wargi. – Niech wejdą. – mruczy, a jego głos jest głęboki i gładki. – Odpowiedz na moje pytanie: tak czy nie.
Powiedz nie, powiedz nie!
Przeklinam w duchu tę głupią, upartą dziewczynę we mnie, która nie chce dać mu satysfakcji z posiadania racji. – Tak – mówię, zanim zdążę się powstrzymać. Kurwa.
Declan uśmiecha
















