Kiara
W końcu piątek. Głupia ja, zarwałam noc nad książką i jestem wykończona, ale obiecałam Candy, że będę na tej małej imprezie dla jej brata.
Słyszę dzwonek telefonu i zerkam, kto pisze:
Candy: Już jedziesz? Mama nie da mi spróbować tortu czekoladowego, dopóki ty go nie spróbujesz 😉
Ja: Oooch, już mi cieknie ślinka 😉 Wychodzę, do zobaczenia! ❤️
Po wysłaniu wiadomości zakręcam ostatni kosmyk
















