**POV Aury**
Leżąc tam i ciężko dysząc, nie mogłam przestać wodzić wzrokiem po ciałach moich towarzyszy. Ich członki znów były niemal twarde, gdy Evander zaczął składać delikatne pocałunki wzdłuż mojego ciała, wywołując kolejny jęk, gdy wygięłam się pod jego dotykiem.
„Evanderze...” – jęczę, sięgając dłonią do jego włosów. „Proszę... ja...” – nagle jednak przerywa mi Maddox. Jego usta wędrują po m
















