**Perspektywa Maddoxa**
W momencie, gdy zostaliśmy odrzuceni w tył, wiedzieliśmy, że musimy działać natychmiast. Jeśli tego nie zrobimy, Ezkiel będzie mógł robić, co mu się żywnie podoba, a na to nie mogliśmy sobie pozwolić – zwłaszcza że celem tego szaleńca była nasza partnerka.
„ONYKS!” – zawołałem swojego wilka. Przejął kontrolę nad naszym ciałem, a my zaparliśmy się mocno, by odeprzeć atak Ezk
















