**POV Maddoxa i Evandera**
Dwa tygodnie, dwa pieprzone tygodnie, a my wciąż nie znaleźliśmy naszej zaginionej partnerki, naszej Luny. Wydawało się, że nieważne, gdzie szukamy, zawsze wracamy z pustymi rękami, a jedyną rzeczą, jaką otrzymujemy w zamian, jest potworny ból wynikający ze zdrady więzi. Niektóre dni były znośne, czuliśmy coś na kształt pocałunku lub dotyku, ale w inne bywały momenty, w
















