**POV Maddoxa**
Kiedy początkowo zdecydowałem się zorganizować spotkanie w gabinecie mojego ojca, nie zdawałem sobie sprawy, że zajmie nam godziny, zanim w ogóle do czegoś dojdziemy. „Naprawdę nie przemyślałeś tego, co?” – mruknął Onyx, chcąc już iść do naszej partnerki. Dziś był dzień, w którym w końcu wypisywano ją ze szpitala, a Evander i ja chcieliśmy ją przywitać i zabrać do domu. Niestety, t
















