**Perspektywa Maddoxa**
Mmm… jęczę cicho, powoli odzyskując przytomność. Poczucie miękkości otulającej moje ciało uświadamia mi, że wróciliśmy do sypialni. To oznacza, że Onyx i Bane musieli nas przynieść z powrotem. Pozwoliliśmy naszym wilkom na resztę nocy robić, co tylko chcą, pod warunkiem, że będą delikatni dla naszej partnerki, co też uczynili.
„Partnerka była niesamowita”, mruczy Onyx, któr
















