Dominic był w domu od kilku godzin, ale myślami wciąż tkwił w sali spotkań, przeżywając na nowo spotkanie z Eleną.
Siedział na krawędzi łóżka i nieobecnym wzrokiem obracał w dłoniach kieliszek koniaku.
Stwierdzenie, że jego plan rozsypał się, gdy tylko zobaczył tę złośnicę, było niedopowiedzeniem. Zachował się jak niedoświadczony uczeń, rzucił się na nią przy pierwszej nadarzającej się okazji. Z p
















