Isaiah czekał już na nią z bukietem białych kalii, gdy Elena weszła do lobby Haversham & Jenson.
Nie wiedziała, czy to dlatego, że nie widziała go od ponad miesiąca, czy to sprawka dopasowanego ciemnego garnituru, ale wyglądał wyjątkowo zabójczo.
— Podróżujesz incognito, jak widzę — uśmiechnął się i wskazał na wielkie okulary zasłaniające jej oczy, po czym przyciągnął ją do ciepłego uścisku.
— Ocz
















