Kiedy po lunchu z rodzicami wrócił na 36. piętro, Dominic wciąż łamał sobie głowę, próbując ułożyć solidny plan zburzenia murów, które Elena wzniosła wokół siebie w ciągu ostatnich tygodni.
Nie był człowiekiem modlącym się; liczbę razy, kiedy to robił, mógłby policzyć na palcach obu rąk, a ostatni raz zdarzył się dwa lata temu, gdy u jego ojca zdiagnozowano raka.
Ale kiedy wysiadł z windy i zobacz
















