Kilka dni po incydencie z Lucindą ślad na twarzy Eleny zniknął, ale wściekłość Dominica wciąż płonęła jasnym, gorącym płomieniem, tym bardziej gdy wracał myślami do sesji u Lydii i tego, jak bardzo Elena była rozbita, gdy mówiła o napaści.
Nieważne, jak bardzo starał się odciągnąć swoje myśli, nic nie mogło ukoić jego furii.
Myślał, że jeśli dział HR udzieli wszystkim upomnienia, to mu wystarczy,
















