Siedzieli w kamiennym milczeniu przez pierwsze dziesięć minut, podczas gdy Lydia z nieskrywaną przyjemnością obserwowała ich i robiła notatki.
Elena patrzyła na wszystko, byle nie na Dominica i jego terapeutkę, a jego wzrok spoczywał niezmiennie na niej. Z jakiegoś niezrozumiałego powodu postanowił stanąć przy oknie, mimo że na brązowej kanapie u Lydii było mnóstwo miejsca.
W końcu, nie mogąc dłuż
















