Dominic dawno już wyszedł, ale Elena wciąż tkwiła w swoim małym świecie, odtwarzając w myślach ich spotkanie w pokoju kserokopiarek, nie mogąc uwierzyć w zdradę własnego ciała i serca.
Po konfrontacji w gabinecie Lydii i załamaniu na chodniku, postanowiła, że o nim zapomni i zostawi te swoje głupie fantazje za sobą.
Przez ostatni miesiąc radziła sobie całkiem dobrze, trzymając się od niego z dalek
















