– Daj spokój! Nie mów mi, że pozwoliłaś, by ta głupia plotka cię zdenerwowała – powiedział Dominic, oddając jej telefon. – To biurowe plotki. Nic nie znaczą.
– Nic nie znaczą, kiedy jest się szefem. Nikt nie odważy się powiedzieć o tobie złego słowa! – wytknęła mu Elena, a gorące, gniewne łzy napłynęły jej do oczu, zamazując obraz. – Nie jestem wybitna w tej pracy, ale każdego dnia daję z siebie w
















