Dominic właśnie otworzył laptopa, zamierzając zmierzyć się z e-mailami, gdy Elena wpadła do jego gabinetu niczym minitornado na ścieżce zniszczenia, zdezorientowana i bliska łez.
"Zwolniłeś Lucindę?", zapytała, a jej głos drżał z gniewu; mogło to być również przez łzy. Dominic nie był pewien.
Choć był wściekły na jej brak zachowania protokołu i wparowanie do jego przestrzeni bez zaproszenia, zamil
















