Dominic zadzwonił do Eleny, wchodząc na górę, i poczuł ogromną ulgę, gdy odebrała Claire.
„Gdzie ona jest?” zażądał odpowiedzi.
„Jest tutaj, proszę pana; właśnie miałam wzywać dla niej taksówkę”.
„Nie trzeba, ja ją odwiozę”, powiedział. „Spotkajmy się na zewnątrz; podjadę samochodem”.
Pięć minut później podjechał swoim Lamborghini, parkując jak najbliżej wejścia, gdzie Claire robiła, co mogła, by
















