Na dźwięk głosu Dominica przez ciało Eleny przelała się fala palącej ulgi.
„Sterling!” Aleksander odwrócił się do Dominica i wyciągnął rękę na powitanie.
Dominic zignorował ten gest i zacisnął szczękę. „Wołkow”.
„Co za spotkanie”, kontynuował Aleksander, mierząc Dominica wzrokiem.
„Nie wiem, skąd to zdziwienie”, mruknął cicho Dominic, ale jego twarz stwardniała, a wzrok pozostał utkwiony w Elenie.
















