Plan Eleny polegał na zakradnięciu się do pracy bardzo wcześnie, bladym świtem, żeby móc zwrócić marynarkę Dominica bez zbytniego zwracania na siebie uwagi, i może nawet zanim on się zjawi, ponieważ po zeszłej nocy była w cholerę zdezorientowana i potrzebowała chwili, by przepracować swoje uczucia i jego propozycję.
Ale czasami nawet najlepiej ułożone plany mogą wziąć w łeb, o czym przekonała się
















