W piątkowe popołudnie, jakiś czas po lunchu, Elena wykręciła numer do Brianny, by przypomnieć jej, że wróci później z powodu wyjścia zespołu z innymi asystentkami.
Jak zwykle niania nie miała problemu z pilnowaniem Leo po godzinach i spędziły jeszcze kilka minut na pogawędce o planach na resztę dnia.
Brianna chciała zajrzeć na targ na dachu po owoce i warzywa, a Elena z radością zgodziła się, by w
















