Gdy tylko znów została sama na dachu, Elena wybuchnęła płaczem. Szlochała głośniej niż kiedykolwiek w ostatnim czasie, a wycie wiatru i nieustanny szum samochodów dziesięć pięter niżej zagłuszały jej rozpaczliwy, rozdzierający serce szloch.
Powiedziała Dominicowi, że chce być sama, ale prawda była taka, że w każdej chwili chętniej przyjęłaby jego towarzystwo niż to uczucie osamotnienia, które wgry
















