Owinęłam się ręcznikiem i wyszłam z łazienki. Sonia zdążyła się już odświeżyć i właśnie się szykowała. Moje oczy rozszerzyły się, gdy zobaczyłam stosy ubrań rozrzucone na łóżku.
– Wybrałam dla ciebie kilka rzeczy, bo nie byłam pewna, co wolisz – powiedziała Sonia, widząc moją oszołomioną minę. Podniosła krótką, czarną sukienkę, a ja zmierzyłam ją wzrokiem.
– Za krótka – stwierdziłam i pod osłoną r
















