Matteo spojrzał na mnie, a potem na Teresę, prawdopodobnie tocząc w duchu walkę o to, czy oddanie mi noża jest właściwym wyborem, czy nie. Stęknął z bólu, po czym podał mi narzędzie.
Położyłam je na stole obok niego i pobiegłam do kuchni. Ponieważ domek wyglądał na dobrze zaopatrzony, pomyślałam, że znajdę butelkę alkoholu – i rzeczywiście, znalazłam butelkę whisky oraz małą miseczkę. Powiedziałam
















