Gdy weszłam, Deacon już czekał. Siedział u szczytu stołu niczym król. Jego nieugięte spojrzenie sprawiło, że zamarłam w miejscu. Miał na sobie czarną koszulę z podwiniętymi rękawami, co w pełni eksponowało jego wytatuowane ramiona. Gdy zmierzył mnie wzrokiem, poczułam rozlewające się po ciele gorąco.
– Miałem nadzieję, że odpoczynek ci posłużył, skoro przespałaś wczorajszy i dzisiejszy dzień.
Nie
















