Przymierzałyśmy sukienkę za sukienką. Sie udało się znaleźć piękną kreację z wysokim rozcięciem z boku.
– A ta? – Spojrzałam na ręce Sienny. W jednej trzymała piękną czerwoną suknię z rozcięciem, w drugiej krótką, błękitną sukienkę z odkrytymi ramionami.
– Wybiorę tę błękitną. Błękit był ulubionym kolorem mojej mamy. – Sienna uśmiechnęła się do mnie, oddając czerwoną suknię ekspedientce.
Wyciąg
















